poniedziałek, 8 czerwca 2009
byle do piatku....
choc mamy dopiero poniedzialek myslami jestem juz przy piatku :-) wlasnie w piatek, zaraz po pracy zmykamy z paczka naszych znajomych pod namioty w rejony LAKE DISTRICT...takie nasze polskie mazury :-) przyznam ze NIGDY nie bylam zwolenniczka wyjazdow pod namioty ale tym razem podchodze do tego wyjazdu jakos inaczej :-) wrecz bardzo sie ciesze :-)))) jedyne czym sie pozostaje mi przejmowac to pogoda, ktora w UK jest nieprzewidywalna :(((( mam jednak nadzieje ze nie bedzie AZ tak zle i nie bedziemy zmuszeni w nocy ewakuowac sie do auta,zeby nas nie podmyla woda hahahah. Kupilismy namiot dla naszej rodzinki...mamy spiwory, kalimaty, materac,aparat i pozytywne nastawienie do swiata :-) zatem wszystko gotowe do wyjazdu :-) wiec byle do piatku :-))))))))))))))
sobota, 6 czerwca 2009
piątek, 5 czerwca 2009
czwartek, 4 czerwca 2009
kraina deszczowców z małymi promykami słońca...

Przez ostatnich kilka dni mieliśmy przepiękna pogodę. Dzień w dzień było około 25 stopni...SZOK :-) mieszkam w Glasgow od ponad dwóch lat i przynam szczerze ze tylko jeden lub dwa dni były tak słoneczne, piekne i bardzo ciepłe jak do tej pory. W szkocji POGODA to temat nr 1. Gdziekolwiek się nie podziejesz ZAWSZE KAŻDY mówi o pogodzie :-) że wiecznie pada, wieje, jest ponuro itd. Ogólnie taka pogoda mi nie przeszkadza ale jak tylko widze słońce ciesze się jak małe dziecko! Kilka dni temu,w jeden z takich przepięknych dni mój Paweł wraz z Ginesem wybrali się na wycieczke rowerową. Było tak gorąco, ze Gines szukał cienia gdzie tylko popadnie....nawet w wodzie hahaha Ja niestety musiałam pracować :((( Gdy dojechali do parku KELVINGROVE zobaczyli tłumy ludzi siedzących na zielonej trawce!!! wspanialy widok wyluzowanych ludzi cieszacych sie kazda słoneczną chwilą!!! jak sami tez widzicie na zdjeciu....
środa, 3 czerwca 2009
przedstawiam Wam GINESA

Poniewaz jest to mój pierwszy blog musiałam sie troszeczke zapoznać z jego ustawieniami :-)uzupełniłam go o maly gadzet z PSIAKAMI SZCZENIACZKAMI :-)Sama posiadam psa, nazywa sie Gines :-) w zeszlym roku poszłam do schroniska i jak tylko go zobaczyłam wiedziałam ze go zaadoptuje! Gines był 6-8 miesięcznym szczeniaczkiem i zadziornie na mnie szczekał :-) Musze przynać ze GINES jak na mieszańca jest bardzo mądrym psiakiem :-)bardzo szybko "łapie" co się do niego mówi i zapamiętuje bez problemów. Uwielbiam go fotografować!!!
Dlatego nawet jeśli nie będę pisała za często to postaram się aktualizować mojego bloga aktualnymi zdjęciami :-)
pozdrawiam
Dlatego nawet jeśli nie będę pisała za często to postaram się aktualizować mojego bloga aktualnymi zdjęciami :-)
pozdrawiam
i o czym ja tu będę pisać??? hihihi
znając mnie - małego leniuszka - zastanawiam się JAK DŁUGO BĘDĘ prowadzić sobie tego bloga ?? pożyjemy-zobaczymy!!! Jak narazie jestem zafascynowana blogiem mojej Bratowej i cudownej Siostrzenicy ZUZI :-) odwiedzam je codziennie i obserwuje wszystko co sie u nich dzieje! Takie właśnie są uroki mieszkania na obczyżnie...nie moża do końca w 100% dzielić dobrych i czasami trudnych chwil z rodzina :(
Trzeba znaleść jakieś inne rozwiązanie jakim w moim przypadku jest BLOG.
Zuzia, pierwsza córka mojego brata Adama
i bratowej Kasi urodziła się 20 lutego br. :-)))) iniestety od tego czasu byłam w polsce tylko dwa razy :-( ubolewam nad tym strasznie dlatego tak bardzo ucieszylam się gdy Kasia poinformowała mnie, że postawiła prowadzić BLOG :-) mogę śledzić na bierząco ich poczynania :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)




