niedziela, 24 czerwca 2012
czwartek, 21 czerwca 2012
STOJĘ :-)))))
Chodzić dalej nie chce... ale co tam, ważne, że złapała grunt pod nogami i samodzielnie stoi :))) Widok bezcenny!! coś czuję, że lada chwila się rozpędzi i ruszy przed siebie, a wtedy to Mama i Tata będą gubić zbędne kilogramy z wysiłku, by nadążyć za dzieckiem biegającym tu i ówdzie ha ha ha :-)
środa, 20 czerwca 2012
wtorek, 19 czerwca 2012
sobota, 16 czerwca 2012
Brytyjski Dzień Ojca!
Jutro w Wielkiej Brytanii jest obchodzony Dzień Ojca, dlatego też Amelia podarowała swojemu ukochanemu Tacie pierwszą laurkę, wykonaną w żłobku :-) Panie opiekunki bardzo się postarały, bo laurka była po polsku :-))
Amelia śle buziaki dla Taty z okazji jego jutrzejszego święta!
piątek, 15 czerwca 2012
środa, 13 czerwca 2012
CANDY!!!
Zbliżają się pierwsze urodziny mojej Amelii :-) To świetna okazja, by zorganizować nasze PIERWSZE URODZINOWE CANDY! Będzie to też znakomity moment by podziękować wszystkim naszym stałym czytelnikom za regularne odwiedziny, komentarze oraz okazaną sympatię :-)) Łatwo się domyślić jakim to cukierkiem obdaruję szczęśliwca - będzie to zrobiona przeze mnie CZAPKA SOWA dla dziecka! Kolor i rozmiar do uzgodnienia po ogłoszeniu wyników, które odbędą się 9 LIPCA 2012 - dokładnie w urodziny Amelii!! Tak więc zapraszam do zabawy!!!
Warunki uczestnictwa:
* należy umieścić komentarz pod tym postem z chęcią wzięcia udziału w CANDY oraz nazwą swojego bloga
(osoby nie posiadające bloga proszę o pozostawienie adresu email)
* mile widziane, będzie zostanie moim obserwatorem - choć przymusu nie ma oczywiście ;-)
* podlinkowanie poniższego zdjęcia moim logo na swoim blogu, informującego o moim Candy
* zgłoszenia do 8 lipca 2012, godzina 20.00
Warunki uczestnictwa:
* należy umieścić komentarz pod tym postem z chęcią wzięcia udziału w CANDY oraz nazwą swojego bloga
(osoby nie posiadające bloga proszę o pozostawienie adresu email)
* mile widziane, będzie zostanie moim obserwatorem - choć przymusu nie ma oczywiście ;-)
* zgłoszenia do 8 lipca 2012, godzina 20.00
krówka robi Muuuuuu "=)
Amelka bardzo lubi książeczki z przyciskami, które wydają dźwięki :-) Na Boże Narodzenie dostała w prezencie od Babci Heli taką jedną z dzieciaczkami, które się śmieją po naciśnięciu przycisku ;-) Tak uwielbia tą książkę, że jak tylko się do niej dorwie to non stop przyciska ten guzik by słyszeć głoś śmiejącego się dziecka :-) A tym czasem, w niedziele znowu nawiedziłam car boot sale i kupiłam parę zabawek za gorsze, a w tym między innymi identyczną książeczkę tylko, że z innym motywem tj. muuuuczącą krówką:-) ucieszyłam się bardzo, bo jesteśmy właśnie na etapie muczących krówek muuuuuuuu! Amelia polubiła ją od razu!!! Tak więc muczymy sobie od rana do wieczora MUUUUUUUU :-)
No i zapraszamy na mojego bloga www.ola-mola-crochet.blogspot.co.uk by zobaczyć nową czapkę :-)
niedziela, 10 czerwca 2012
sobota, 9 czerwca 2012
11 miesięcy razem :-)))
Moje serduszko skończyło dziś 11 miesięcy! Kiedy ten czas zleciał? tego nie wiem! Ciągle wydaje mi się jakbym dopiero co wczoraj szła na porodówkę, a tym czasem za dokładny miesiąc będziemy obchodzić roczek! Przez ostatni miesiąc Amelia zrobiła niesamowite postępy. Coraz więcej mówi :-) Poza Tatą i Mamą, wypowiada imię naszego psa Ginesa czyli GI GI. Jak już wcześniej pisałam, naśladuje jak robi piesek MMMMMMM oraz krówka MUUUUUU. No i generalnie buzia się jej nie zamyka :-)) Rozumie też już coraz więcej i więcej. Już od dawna potrafi zakomunikować nam, że jest głodna głośno mlaskając oraz wypowiadając AA AA AA. Jeśli o apetyt chodzi to ma bardzo dobry. Lubi jeść. Dosyć często bywa, że na widok jedzenia lub kogoś spożywającego posiłek trzęsie się jak galaretka, domagając się swojej porcji :-)) Do żłobka musimy dawać Amelce gotowe obiadki w słoiczkach, natomiast gdy jest w domu to dostaje domowe obiady tylko bez przypraw! Amelia lubi także wszelakiego rodzaju owoce oraz chrupki kukurydziane. Pije dużo wody lub wody z sokiem malinowym. A tak na marginesie to tydzień temu ważyła 10 kg :-)) Pączek :-)) Chodzenie nadal jakoś Amelię nie interesuje, natomiast stanie i raczkowanie jak najbardziej. Przysiady, podskoki w górę, czołganie się oraz ostatnio bardzo praktykowane oglądanie zabawek w pozycji leżącej na brzuchu - uwielbia niesamowicie:-)
Na co dzień Amelia jest bardzo pogodnym dzieckiem. Lubi się śmiać i uśmiechać do wszystkich dookoła. Uwielbia dzieci!!! Na ich widok cieszy się niesamowicie. Lubi się bawić i rozpracowuje namiętnie wszystkie zabawki :-) Bardzo lubi różnego rodzaju piłki i piłeczki oraz drewniane klocki. Czytanie książek zazwyczaj kończy się na tym, że wydziera mi je z rąk i sama przewraca strony :-)) Ma także swoje ulubione piosenki, należą do nich .... i tu uwaga, chyba zaskoczymy was haha ... hit numer 1 to: JANKO, Futute Folk; hit numer 2: ŻABKA TONIE W BETONIE, Mieczysław Śpiewa. Jeśli o bajki chodzi, to raz lub dwa razy dziennie ogląda Myszkę Miki, Mio Mao, Ul.
Jeśli chodzi o spanie, to od ponad tygodnia staram się nauczyć Amelkę samodzielnie zasypiać w łóżeczku. W ciągu dnia idzie nam bardzo dobrze, zasypia praktycznie od ręki, natomiast problemy zaczynają się wieczorem. Na początku gdy zmieniłam jej sposób zasypiania nie było problemu - dawałam jej butelkę, kładłam do łóżeczka i wychodziłam. Po chwili zapłakała, że chce smoczek i zasypiała od ręki. Po kilku dniach jednak, zaczęła chyba rozumieć, że nas jednak nie ma koło niej i rozpoczął się lament, który trwa do dziś. Amelia generalnie strajkuje, lamentuje, płacze i odmawia butelki przez pierwsze 30 min, potem ma fazę uśmiechu, żartów oraz pokazywania Mamie języka... w końcu decyduje się zjeść mleczko, popłacze jeszcze troszkę i zasypia. Ja jestem cierpliwa i czasami spędzam tak z nią nawet godzinę zanim zaśnie. Problem tkwi w naszym Tacie (przeważnie usypia Amelię gdy ja mam popołudniowe zmiany) który, nie lubi jak Amelia tak długo płacze i marudzi, i bierze ją na ręce i mała zasypia w 5 min. Owszem, jest to łatwy i szybki sposób usypiania, ale Amelia jest już coraz większa, cięższa i powinna nauczyć się zasypiać sama! Ale dopóki Mama z Tatą się nie dogadają to coś ciężko to widzę ;-)
Tak więc tym akcentem kończę swój wpis :-)
Kochana Córciu wszystkiego najlepszego na tą ostatnią niemowlęcą miesięcznicę! Buziak!!
piątek, 8 czerwca 2012
Poranna gimnastyka :-)))
Od kilku dni natomiast moje dziecko jest na etapie gimnastyki oraz przysiadów i owy pchacz zdaje swój egzamin na 5 :-)))
czwartek, 7 czerwca 2012
Szydełkowy blogspot Mojej Mamy :-)
Tu Amelka :-)
Chcecie zobaczyć co moja Mama wyprawia z szydełkiem??
Jeśli tak, to zapraszam Was na Jej nowego bloga poświęconego tylko i wyłącznie SZYDEŁKOWANIU :)
PS.
Mamo fajna ta czapka ale nie umiałam utrzymać jej na głowie dłużej niż 2 sekundy - bo to nie zima, przecież :-)
Pozdrawiam ciepło, Amelka!!!
Chcecie zobaczyć co moja Mama wyprawia z szydełkiem??
Jeśli tak, to zapraszam Was na Jej nowego bloga poświęconego tylko i wyłącznie SZYDEŁKOWANIU :)
www.ola-mola-crochet.blogspot.co.uk
PS.
Mamo fajna ta czapka ale nie umiałam utrzymać jej na głowie dłużej niż 2 sekundy - bo to nie zima, przecież :-)
Pozdrawiam ciepło, Amelka!!!
środa, 6 czerwca 2012
INTERVIEW
Jutro ważny dla mnie dzień - rozmowa o pracę. Aplikowałam kilka tygodni temu o Team Leader'a i jutro się wszystko wyjasni! Jest wiele "za i przeciw" więc jesli nie dostanę tej posady to płakać nie będę choć nie ukrywam, że kolejne doswiadczenie na tym stanowisku bardzo by mi się przydało :-)) tak więc trzymajcie kciuki!!!
wtorek, 5 czerwca 2012
GADUŁO-PYSKULA!
Amelka tak mnie ostatnio zaskakuje, że szok! Z dnia na dzień robi się coraz bardziej rozgadana. Tak szybko pochłania nową wiedzę i nowe umiejętności. Jeszcze całkiem niedawno miałam wrażenie, że nic nie rozumie a dziś to już całkiem duża, mądra i wygadana dziewczynka :-)) Hitem ostatnich dni jest pokazywanie języka ( zasługa Taty!) oraz naśladowanie po swojemu jak mówi piesek .... czyli wydaje odgłos takiego długiego MMMMMMMM :-) Poza tym coraz lepiej mówi tak długo przeze mnie oczekiwane słowo MAMA! Choć przyznam, że świadomie jeszcze nie wie jak je zastosować, w przeciwieństwie do Taty, którego woła ze 100%-tową świadomością. Ponadto niesamowity z niej krzykacz. Nadaje bez przerwy w sobie znanym języku i czasami nawet dyskutuje z nami haha :-) Coś czuję, że wyrośnie z niej niezła gaduło-pyskula haha!
poniedziałek, 4 czerwca 2012
z wizytą u pediatry
Podczas naszego bardzo krótkiego pobytu w Krakowie zdążyłyśmy zaliczyć wizytę u pediatry.
Wyszukałam owego w necie, sprawdziłam opinie- pozytywne- więc zadzwoniłam. Generalnie powiedziałam, że wczoraj przyjechałam do Krakowa a dziś wieczorem wylatuję za granicę, że mam kilka pytań odnośnie córki i czy będzie w stanie mnie przyjąć dnia dzisiejszego. Pani Doktor oddzwoniła po jakimś czasie potwierdzając godzinę wizyty w jej gabinecie. Byłam pozytywnie zaskoczona, bo nie spodziewałam się, że ktoś mnie przyjmie bez uprzedniego wcześniejszego zarejestrowania się. Nie mniej jednak na wizycie Pani Pediatra poświęciła nam bardzo dużo czasu - kolejne moje wielkie zaskoczenie - bo wizyta niezaplanowana wcześniej oczywiście (z reguły wizyty są ekspresowe):-)) Wywiad był bardzo dokładny, szczegółowy. Pani Doktor pracowała w UK przez kilka lat więc doskonale znała tutejsze praktyki ;-) W trakcie wizyty Amelia czuła się swobodnie, bez większego stresu, nawet podczas badania Pani Doktor potrafiła ją tak zaciekawić, że nie płakała :-) Generalnie pytałam o alergię pokarmową, bo taką prawdopodobnie Amelia posiada, wnioskując po pewnych symptomach. W tej kwestii musiałabym zdecydowanie zmienić Amelii dietę oraz udać się stricte do dermatologa, a na to nie miałyśmy już czasu :( Zostałam poinformowana na jakie produkty mam zwracać uwagę i obserwować jak się po ich wykluczeniu Amelka czuje. Ponadto niepokoił mnie ten niekończący się katar i kaszel. Pani Doktor powiedziała, że gdybyśmy zostały choć kilka dni dłużej w Krakowie, to zrobiłaby Amelce posiew i wymaz z gardła, ale w naszym przypadku było to niemożliwe. Dlatego też przepisała nam kilka leków do stosowania przez 7 dni a jeśli one by nie pomogły to kazała mi wykupić dodatkowo antybiotyk. Leki stosujemy i czekamy co będzie dalej. Nie mniej jednak z gabinetu wyszłam o 150 zł lżejsza a w aptece pozostawiłam drugie tyle!!! MASAKRA!!! Tak więc dziecko zdrowiej bo Mama i Tata pójdą z torbami hahah :-)) PS. WAGA : 10kg - 10 miesięcy i 3 tygodnie.
niedziela, 3 czerwca 2012
piątek, 1 czerwca 2012
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







