środa, 10 kwietnia 2013

Wywiadówka :-)

Kilka dni temu byłam na pierwszej prawdziwej wywiadówce w żłobku Amelki :-))  Choć mam dopiero niecałe 3? lata to poczuła się staro :(( do tej pory na wywiadówki zawsze chodzili moi rodzice a tym czasem ja teraz na nie chodzę :(  Ale to tylko tak na marginesie oczywiście haha ;-) Tak czy owak usłyszałam, że Amelia radzi sobie w żłobku bardzo dobrze. Szybko zaaklimatyzowała się  w nowej grupie, pomimo faktu, że jest jedyną dziewczynką  w grupie!! Pani opiekunka powiedziała, że Amelia bezproblemowo radzi sobie z facetami haha :-) Ponadto rozumie to co mówi się do niej w języku angielskim, co mnie bardzo cieszy ;-)) w domu mówimy do niej tylko po polsku, i choć mogę sama sprawdzać jej poziom angielskiego, to jakoś tego nie robię :-) natomiast Pani w żłobku powiedziała, że Amelia prawidłowo reaguje na wydawane jej polecenia wiec SUPER! Z resztą z dnia na dzień coraz więcej mówi i często są to słowa w języku angielskim, które w 99% przyniosła ze żłobka. A na sam koniec Pani opiekunka powiedziała, że Amelia spośród wszystkich pozostałych dzieci, jest jej pupilką :-) A mnie oczywiście duma rozpierała hahaha :-)) no to by było na tyle z wywiadówki :-) a wracając do języka angielskiego tooo kilka dni temu byłam u pewnej znajomej, której  trójka dzieci ( 8, 6, 4 lata ) praktycznie od urodzenia wychowywały się w UK i tu chodzą do szkoły.  Troszkę się się zdziwiłam, że ich polski był bardzo słaby :( Rodzice w domu mówią do nich tylko po polsku, a w szkole i z przyjaciółmi rozmawiają po angielsku. Było słychać, że język angielski dominował w każdym słowie i akcencie. Troszkę się tego obawiam. Znam siebie i swój zapał do nauki lub nauczania kogoś i wiem, (choć wstyd się przyznać), że nie wiem czy będę w stanie sama konsekwentnie uczyć Amelii języka polskiego :(( nie ukrywam, że być może przyjdzie taki moment, w którym będę się z nią komunikować tylko po angielsku. Na chwilkę obecną nie wiem jak to będzie za kilka lat.... ale z tego co obserwuję, to wszystkie dzieci moich polskich znajomych, samoistnie wybierają język angielski i w tym własnie języku rozmawiają z rodzicami, którzy do swoich dzieci mówią tylko po polsku. Hmmmm może być ciężko....  Sama widzę po sobie... jestem już w tym kraju kilka dobrych lat i w większości czasu na co dzień posługuje się językiem angielskim. Od pewnego czasu zauważyłam, że mieszają mi się dwa języki, że coraz częściej nie umiem się wysłowić w języku polskim, że brakuje mi słów.... a co najgorsze to to, że źle się z tym czuje!!! Złoszczę się sama na siebie ale nie umiem temu zaradzić! Ludzie mogą pomyśleć, że jestem tu dopiero kilka lat i to jakieś wariactwo, że obcy język zdominował mój własny NARODOWY... ale nikt tego nie zrozumie, kto sam tego nie doświadczył na własnej skórze!!!  ;-) Pozdrawiam Ola

6 komentarzy:

  1. z tego co słyszałam to trudno się wychowuje "dwujęzycznie" :( życzę powodzenia :* trzymam kciuki za Wasz polski !

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam rodzinę w Niemczech i dzieci na początku były też wychowywane dwujęzycznie ale odkąd poszły do szkoły to dominuje i w domu i w szkole niemiecki. Dzieci słabo mówią po polsku - trochę szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czas wszystko wyjaśni. Myślę, że jeśli będziecie rozmawiać po polsku i kłaść na niego nacisk to wszystko będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas porażka na całego , Pyza nie chce gadać po polsku i już ! Troche jej się nie dziwie , bo naokoło tylko angielski i tylko ja biedna łamę sobie język i mózg mi paruje gdy moje dziecko odpowiada mi po angielsku , a ja usiłuje mówić po polsku ;)
    Ale dużo moich znajomych utrzymuje polski w domu a angielski w szkole ( po prostu rodzice są leniwi i nie umieją mówić po angielsku )

    OdpowiedzUsuń
  5. no brawo brawo dla Amelki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No teraz widzisz kochanie dlaczego Katharina i Gregor tak sie z tym polskim mecza... Ale dogadac sie potrafia. Z wlasnego doswiadczenie wiem, ze wyjazdy do Polski sa najwazniejsze i najwiecej w nauce Polskiego pomagaja:)

    OdpowiedzUsuń